Mam na imię Adaś i bardzo się boję co będzie gdy „zgaśnie” światło. Kiedy się urodziłem, wszyscy mówili, że wszystko jest w porządku, ale ja już wtedy traciłem wzrok. Moje lewe oko było mleczne i zamglone, ale lekarze to zbagatelizowali! Mówili, że to przejdzie i z tego wyrosnę, że nie ma czym się martwić. Przez to każdy kolejny dzień błędnej diagnozy odbierał mi szansę na oglądanie tego pięknego świata.
Niestety okazało się że przyszedłem na świat z całkowitą zaćmą lewego oka. Nie widziałem na nie zupełnie nic! Bo nie docierało do niego światło. Gdy mnie w końcu prawidłowo zdiagnozowali, nagle musiałem przejść pilną i poważną operację, a co gorsza brać bardzo silne leki przez które doszło u mnie do niewydolności nadnerczy! Przez co wpadłem z jednej choroby w drugą…
Byłem skrajnie osłabiony i wyczerpany, przelewałem się przez ręce, nie miałem apetytu. Przestałem przybierać na wadze. Słabłem z każdą chwilą tak bardzo, że nawet najmniejsza infekcja mogłaby mnie zabić! Moje prawe oko widzi tylko światło, ale nie widzi dobrze świata. Mam bardzo dużą wadę wzroku. Każdy obraz jest zniekształcony i przez to bardzo boli mnie głowa!
Potrzebuję pilnej pomocy, bo mój mózg uczy się świata właśnie teraz. A uczy się go nieprawidłowo, bo obraz, który dostaje, jest tak zniekształcony jak to, co jestem w stanie zobaczyć tym słabym wzrokiem. Jeśli teraz nie zadbamy o to jedyne widzące oko, mój mózg nauczy się widzieć źle. A tego później nie da się już naprawić i dla mnie nastanie ciemność! A marzę jeszcze, choć raz zobaczyć twarz mamy. Marzę, żeby rozpoznawać kształty, marzę by moje zabawki były czymś więcej niż kolorowymi plamami.
Dlatego proszę pomóż mi, odzyskać wzrok. Tylko ludzie dobrego serca, tacy jak Ty, mogą mi teraz pomóc. Potrzebuję środków na częstą wymianę okularów i soczewek, intensywną rehabilitację wzroku oraz kolejne etapy leczenia, od których zależy moja przyszłość. Nie pozwól by świat dla mnie zgasł na zawsze…
Bo najgorsze co może się stać, to brak stałej i systematycznej terapii, a to grozi problemami już do końca życia!
Aby do tego nie dopuścić, bardzo proszę o dobrowolną wpłatę, bo liczy się każdy grosz, a już symboliczne 19 zł to nawet godzina zajęć na turnusie rehabilitacyjnym!
Adam Mróz - Subkonto nr 102151802